FC Porto – Liverpool FC 14.02.2018 [ANALIZA]. The Reds wywiozą korzystny rezultat z Estadio do Dragao?

źródło: liverpoolfc.com

FC Porto już w najbliższą środę zmierzy się przed własną publicznością w pierwszym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów z angielskim Liverpoolem. Faworytem tego dwumeczu jest ekipa z czerwonej części Merseyside, która do starcia z portugalskim gigantem przystępuje nie tylko w dobrej formie, ale także z niezłą sytuacją kadrową.

Juergen Klopp, menadżer osiemnastokrotnych mistrzów Anglii, nie będzie mógł sięgnąć tylko po zawieszonego Emre Cana oraz kontuzjowanego Nathaniela Clyne’a. Co prawda z urazami borykają się jeszcze Joe Gomez i Ragnar Klavan, ale niemiecki szkoleniowiec i tak prawdopodobnie nie skorzystałby z ich usług w tym spotkaniu. Z kolei w szeregach gospodarzy nie zobaczymy na pewno pauzującego za kartki Felipe. Ponadto kilku graczy, w tym między innymi Vincent Aboubakar (najskuteczniejszy zawodnik portugalskiego zespołu), nie jest pewnych występu. Początek rywalizacji na Estadio do Dragao został zaplanowany na godzinę 20:45 czasu polskiego.

Zakłady i kursy bukmacherskie na mecz Porto – LFC

Według bukmacherów, którzy legalnie działają na terenie naszego kraju, faworytem tego pojedynku jest Liverpool. My również podzielamy tę opinię, ale tym razem zdecydowaliśmy się tylko na typ ściśle związany z rzutami rożnymi – powyżej 9.5 RR, tym bardziej że najoptymalniejsza linia została opatrzona całkiem przyzwoitym kursem. W tym momencie za takie rozwiązanie LVbet „płaci” dla przykładu 1.80. Taki współczynnik idealnie nadaje się do uzupełniania chociażby dubla.

Zdecydowaliśmy się na taką propozycję, albowiem obie ekipy niejednokrotnie potwierdzały, że rzuty rożne to ważny element ich taktyki. Ma to swoje odzwierciedlenie oczywiście w liczbach. FC Porto na własnym obiekcie wykonuje średnio osiem kornerów na mecz, natomiast The Reds pojedynki wyjazdowe kończą statystycznie z pięcioma wznowieniami z narożników boiska. Dlatego też zaproponowana powyżej linia wydaje się być dobrym rozwiązaniem. A miejmy dodatkowo na uwadze, że to starcie w Champions League, więc rezultat pierwszego meczu jest niezwykle istotny.

Droga obu klubów do 1/8 finału

FC Porto do fazy pucharowej weszło dość niespodziewanie z drugiego miejsca w grupie G. W pokonanym polu pozostawili nie tylko RB Lipsk, ale także AS Monaco, które przed rozpoczęciem rywalizacji było przedstawiane w roli niezbitego faworyta. Na marginesie można dodać, że pierwszą lokatę zajął turecki Besiktas, a więc ekipa, która miała skończyć zmagania na ostatnim miejscu. Natomiast drużyna z Merseyside w sześciu spotkaniach fazy grupowej strzeliła aż dwadzieścia trzy gole. Dzięki temu rywalizacje w grupie E zakończyła bez porażki na pierwszym miejscu. Na spore słowa uznania zasługuje chociażby zwycięstwo Czerwonych ze Spartakiem Moskwa na Anfield (7:0).

Spotkanie rewanżowe pomiędzy obiema ekipami zostało zaplanowane na 6 marca 2018 roku na godzinę 20:45. Warto także zaznaczyć, że wielki finał najbardziej elitarnych rozgrywek klubowych w Europie zostanie rozegrany w Kijowie 26 maja.

OKIEM EKSPERTA: Będzie to niezwykle zacięte spotkanie. Zarówno gospodarze, jak i goście zrobią wszystko, aby uzyskać korzystny rezultat, który ustawi ich w świetnej pozycji przed rewanżem. Dlatego uważam, że najbezpieczniej będzie postawić w tym meczu na rzuty rożne. Starcie powinno być prowadzone w szybkim tempie, a akcje powinny być rozprowadzane po skrzydłach. A to dodatkowo sprzyja tej propozycji. I na koniec jeszcze jedno zdanie ogólnie o dwumeczu. Faworytem wydają się być przyjezdni, którzy moim zdaniem zameldują się w ostatecznym rozrachunku w 1/4 finału.

Drużyna1 – Drużyna2: FC Porto – Liverpool FC
Dzień, data i godzina spotkania: środa, 14.02.2018, godz. 20:45
Nasz typ: rzuty rożne – powyżej 9.5
Kursy bukmacherskie: LVbet – 1.80, eToto – 1.76, STS – 1.75

One thought on “FC Porto – Liverpool FC 14.02.2018 [ANALIZA]. The Reds wywiozą korzystny rezultat z Estadio do Dragao?

  • 2018-02-15 at 09:02
    Permalink

    Takiego spotkania to się nie spodziewałem! Odpuściłem Real i jak widać dobrze zrobiłem. Atak: Mane – Firmino – Salah, coś fantastycznego. Spodziewałem się wyrównanego starcia, a tutaj taki wynik – 0:5 xD The Reds już teraz mogą myśleć o kolejnej rundzie. Może czas na jakieś angielskie starcie o półfinał?

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *