Real Madryt – Paris Saint-Germain 14.02.2018 [ANALIZA] Los Blanocos muszą, Les Rouge-et-Bleu mogą

Już w w tym tygodniu wracają najbardziej prestiżowe rozgrywki piłkarskie, czyli Liga Mistrzów. Niewątpliwym hitem 1/8 finału będzie spotkanie Realu Madryt z PSG.

Coś więcej niż mecz

źródło: www.rtvmaniak.pl

Na temat tego starcia powiedziano już niemal wszystko. Dyskusja nad nim toczy się od momentu losowania, czyli dokładnie od 11 grudnia ubiegłego roku. Spotkanie stało się wręcz wydarzeniem roku, którego nikt nie chce przegapić. Najlepiej świadczy o tym fakt, że bilety w otwartej sprzedaży rozeszły się w jedyne 37 minut. Co jednak najbardziej interesujące, ceny wejściówek na Santiago Bernabéu na stronach internetowych zajmujących się ich odsprzedażą sięgały nawet 24 000 euro.

W ostatni weekend oba zespoły wykonały swój plan i minimalnym nakładem sił pokonały swoich rywali. Podopieczni Zinédine’a Zidane’a bez problemów poradzili przed własną publicznością z Realem Sociedad 5:2. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj pierwsza połowa, w której Baskowie praktycznie nie zagrozili bramce Navasa. Z kolei piłkarze Unaia Emery’ego okazali się minimalnie lepsi od Tuluzy. Jedyną bramkę w tamtym meczu po świetnym indywidualnym wykończeniu akcji zdobył Neymar.

Dotychczas oba zespoły rywalizowały ze sobą w europejskich pucharach sześciokrotnie. Bilans tych pojedynków jest remisowy – dwa razy zwyciężał Real Madryt, dwa razy PSG, a w obu wypadkach padał remis. Jeśli spojrzeć na dorobek bramkowy to tutaj przewagę mają paryżanie, którzy strzelili siedem bramek, przy sześciu golach Królewskich. Co ciekawe, jest to jedyny francuski zespół, który może pochwalić się tak dobrym (dodatnim bilansem bramkowych) z Los Blancos. Ostatni raz obie ekipy wpadły na siebie w fazie grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 2015/2016. Spotkanie w Paryżu, mimo wielu sytuacji strzeleckich, zakończyło się bezbramkowym remisem. W Madrycie górą byli gospodarze, którzy wygrali 1:0 po golu Nacho. Warto jednak dodać, że w tamtym czasie Les Parisiens nie mogli pochwalić się jeszcze taką kadrą jak obecnie.

Co przemawia za gospodarzami, a co za gośćmi?

Za gospodarzami przemawia przede wszystkim sytuacja, w której się znaleźli. Z wyścigu o mistrzostwo kraju odpadli już w grudniu, a i przygoda w Pucharze Króla skończyła się dla nich dość szybko. W 1/4 finału Copa del Rey zlekceważyli bowiem Leganés, co sprawiło że wszystkie siły skierowane zostały w kierunku Champions League. To od tego dwumeczu będzie zależało uratowanie całego sezonu. Jeśli Los Merengues pokonają piłkarzy z Paryża, przedłużą swoje nadzieje, ale jeśli odpadną, to cofną się do 1996 roku, kiedy ostatni raz mierzyli się z tak fatalną sytuacją. Wtedy to ze wszystkimi rozgrywkami Real pożegnał się 20 marca, a w tym roku taką tą datą może być szósty marca. Co więcej, z takiego stanu rzeczy doskonale zdają sobie sprawę nie tylko piłkarze, ale i sam Zidane, którego posada już teraz wisi na włosku.

Paris Saint-Germain przystąpi do tego starcia w roli faworyta, co nie budzi wątpliwości. Podopieczni Emery’ego z dorobkiem 65 punktów są wyraźnym liderem Lique 1 (drugie Monaco traci do nich aż 12 punktów) oraz nadal grają w Pucharze Francji (1/8 finału). Co więcej, awansowali oni także do finału Pucharu Ligi. Les Parisiens mają ze sobą także niesamowitą kadrę, która w chwili obecnej znacząco przewyższa tę Realu Madryt. Wystarczy tutaj wspomnieć jedynie o Neymarze,  Mbappé oraz Cavanim, czyli tercecie, który budzi postrach w całej Europie. PSG z pewnością bogatsze jest również w doświadczenie, szczególnie po ostatniej edycji Ligi Mistrzów, w której dali oni wrócić do gry Barcelonie, mimo że ta po wyniku 0:4 z pierwszego meczu była praktycznie martwa (w rewanżu 6:1).

Jak było w przeszłości?

Oba zespoły do tej pory sześciokrotnie wpadały na siebie w europejskich rozgrywkach i na razie bilans jest remisowy – po dwa zwycięstwa każdej ze stron i dwa mecze bez rozstrzygnięcia. Niewielką przewagę w strzelonych bramkach mają paryżanie, którzy strzelili madrytczykom siedem goli, a stracili sześć. Żaden inny francuski zespół nie może pochwalić się dodatnim bilansem bramkowym w starciach z Realem Madryt. Warto dodać, że Francuzi dwukrotnie wyrzucali Królewskich za burtę rozgrywek.

Typy i kursy bukmacherskie na spotkanie 1/8 finału LM Real Madryt – Paris Saint-Germain

Operatorzy zakładów wzajemnych nie wskazują wyraźnego faworyta tego starcia. Minimalnie wyższy kurs ustalili oni jednak na gospodarzy. LVbet za zwycięstwo piłkarzy z Madrytu oferuje kurs 2,40, a Fortuna 2,42.

Ekspert radzi: Typowanie dokładnego wyniku tego pojedynku wydaje się być karkołomnym zadaniem. Wynika to przede wszystkim z faktu, że na takim poziomie liczy się każdy szczegół i nawet ten najmniejszy może mieć decydujące znaczenie w całej potyczce. Złożyć się na to może przede wszystkim wielkie siła ofensywna obu drużyn. Dotychczas Królewscy w lidze zgromadzili 50 trafień (średnio 2,27 na spotkanie). Jeszcze lepiej pod tym względem prezentują się paryżanie, którzy po 25 kolejkach mają dokładnie 76 trafień (średnia 3,04).

Naszym zdaniem fatalna pozycja Realu Madryt powinna przełożyć się na pozytywny wynik, jednak mimo wszystko proponujemy postawić, że w meczu tym nie zabraknie bramek. Na takie rozstrzygnięcie bukmacher Fortuna oferuje kurs 1,38, a forBET 1,42.

Drużyna1 – Drużyna2: Real Madryt – PSG
Dzień, data i godzina spotkania: środa, 14.02.2018, g. 20.45
Nasz typ: obie drużyny strzelą gola
Kursy bukmacherskie: Fortuna 1,38, Milenium 1,42

One thought on “Real Madryt – Paris Saint-Germain 14.02.2018 [ANALIZA] Los Blanocos muszą, Les Rouge-et-Bleu mogą

  • 2018-02-13 at 09:46
    Permalink

    Ciągnęła się ta przerwa niemiłosiernie. Myślałem, że już się nie doczekam 😀 Co do samego meczu, to obstawiam zwycięstwo gości, 0:1. PSG w gazie, a Real nieco w odwrocie. Wydaje mi się, że otoczka LM nic nie zmieni. Zidane musi w końcu pójść na zakupy, bo bez nowych twarzy ten klub nie ma szans na odbudowę.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *