Valencia – Barcelona 08.02.2018 [ANALIZA] Piłkarze z miasta Gaudiego piąty raz z rzędu finale Pucharu Króla?

Już jutro wieczorem poznamy drugiego finalistę tegorocznej edycji Copa del Rey. Bliżej tego osiągnięcia jest Duma Katalonii, ale Valencia z pewnością nie odda tej potyczki bez walki.

Niepewna Valencia i niezachwiana Blaugrana

źródło: PAP

W pierwszym meczu 1/2 finału Pucharu Króla lepsza okazała się Barcelona, która przed własną publicznością minimalnie pokonała Valencię. Jedynego gola na wagę zwycięstwa strzelił niezawodny Luis Suárez po asyście Leo Messiego. Należy tutaj dodać, że przed tym spotkaniem większość ekspertów spodziewała się łatwej przeprawy dla podopiecznych trenera Valverde, szczególnie że Valencia zmagała się z licznymi nieobecnościami. Jak się jednak okazało Los Che przystąpili do tego półfinału z odpowiednimi założeniami taktycznymi, co nie pozwoliło Blaugranie rozwinąć skrzydeł. Teraz przyjdzie czas na rewanż na Estadio Mestalla.

Przy okazji tej potyczki warto także rzucić okiem jak radzą sobie oba zespoły w hiszpańskiej ekstraklasie. Jeśli chodzi o gospodarzy tego spotkania, to notują oni obecnie wręcz fatalne wyniki na krajowym podwórku. Na 15 możliwych punktów (w pięciu ostatnich kolejkach) zdobyli oni ich zaledwie sześć. Po wygranej z Gironą i Deportivo przyszły porażki z Las Palmas (wielka niespodzianka) i Realem Madryt (aż 1:4). W ubiegły weekend drużynie trenera Marcelino przyszło się mierzyć w hicie z Atlético Madryt. Mimo dość wyrównanego spotkania, to Rojiblancos wyszli z niego zwycięsko, po tym, jak przepięknym uderzeniem popisał się Ángel Correa. W związku z tą porażką Nietoperze zajmują aktualnie trzecie miejsce w tabeli z 40 punktami. Do liderującej Barcelony tracą aż 18 punktów, a do Los Colchoneros dziewięć. Co być może jeszcze ważniejsze, zaraz za nimi znajduje się Real Madryt (jeden punkt straty), który gdyby planowo pokonał Levante już dziś znalazłby się przed nimi.

Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja w Dumie Katalonii, która pewnie kroczy po kolejne mistrzostwo kraju. Do ostatniej kolejki mogła ona pochwalić się samymi zwycięstwami i to aż w siedmiu meczach. W ten weekend zanotowała ona jednak remis w derbach Barcelony, choć nie sposób tutaj nie wspomnieć, że pogoda była ogromnym sojusznikiem Papużek. Co ciekawe, w tym meczu piłkarze pobili rekord należący do Pepa Gurdioli i zanotowali serię 22 kolejek bez porażki. W tym czasie piłkarze z miasta Gaudiego zanotowali 18 zwycięstw oraz zaledwie cztery remisy (58 punktów), strzelając 60 bramek, a tracąc zaledwie 11.

A co mówią statystyki?

Wcześniejsze pojedynki między tymi drużynami zdecydowanie lepiej wspominają piłkarze Barcelony, którzy pochwalić się mogą zdecydowanie lepszym bilansem. Na 10 ostatnich takich przypadków, aż sześciokrotnie to oni wychodzili z nich zwycięsko. Jedynie raz lepsza okazała się Valencia. Trzy razy padł remis.

Zakłady i kursy bukmacherskie na mecz Valencia – Barcelona

Firmy bukmacherskie dość wyraźnego faworyta widzą w zespole szkoleniowca Valverde. Na zwycięstwo gości Fortuna oferuje kurs 1,62, a LVbet 1,61.

Baner z rejestracją u bukamchera LVbet
Rejestracja u bukmachera LVbet

Ekspert radzi: Patrząc na obecną formę Dumy Katalonii raczej trudno spodziewać się jakiejś niespodzianki w tym rewanżu. Co więcej, Barcelona z pewnością nie przepuści szansy jaka przed nią stanęła. Jeśli awansuje ona do finału, to będzie to piąty taki przypadek z rzędu (wystąpiła ona bowiem we wszystkich ostatnich finałach Pucharu Króla od 2014 roku).

My do sprawy podchodzimy podobnie jak operatorzy zakładów wzajemnych i typujemy zwycięstwo klubu z Barcelony.

Drużyna1 – Drużyna2: Valencia – Barcelona
Dzień, data i godzina spotkania: czwartek, 08.02.2018, g. 21.30
Nasz typ: 2 wygrana Barcelona
Kursy bukmacherskie: Fortuna 1,62, LVbet 1,61

Fortuna - oferta na pierwszy zakład bez ryzyka - 100 zł + do 400 zł od pierwszego wkładu
Odbierz bonus Fortuna - Pierwszy zakład bez ryzyka

One thought on “Valencia – Barcelona 08.02.2018 [ANALIZA] Piłkarze z miasta Gaudiego piąty raz z rzędu finale Pucharu Króla?

  • 2018-02-08 at 08:41
    Permalink

    A mi się wydaje, że Valencia pyknie dziś Barcę. Jak nie teraz to kiedy? Jedna przypadkowa bramka i gramy od nowa. Zresztą, Nietoperze dawno nie wygrali u siebie z Katalończykami, więc może czas na przełamanie?

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *