poniedziałek, 15 października 2018
Najnowsze: Fame MMA 2 w LV BET. Legalny bukmacher dodaje +50% do wygranych!

Czy od gier na pieniądze można się uzależnić?

Hazard to dla większości graczy po prostu towarzyska rozrywka, która przynosi trochę emocji, trochę ryzyka i pozwala uatrakcyjnić wolny czas. Jak każda rozrywka, nie zdarza się zbyt często, nie jest też najważniejszą czynnością wśród życiowych aktywności. Ale ta akurat niesie ze sobą pewne ryzyko, inne niż tylko to ogólnie znane – że można stracić zainwestowane pieniądze (choć przecież można też wygrać). Osoby podatne na uzależnienia są narażone na pojawienie się u nich nadmiernej słabości wobec gier hazardowych. I choć naukowcy do dziś nie wiedzą, jak to się dzieje, że jedna osoba ulega nałogowi, podczas gdy wiele innych nie, tego typu zagrożenie istnieje.
Od hazardu można się uzależnić tak samo jak od alkoholu czy narkotyków
Czy gry losowe mogą uzależniać?

Statystycznie w Polsce nie jest to problem zbyt rozległy – szacuje się, że uzależnienie od gier na pieniądze dotyka ok. 2 proc. graczy. Przy czym bierze się tu pod uwagę wszystkie rodzaje gier losowych, bo od każdej z nich można się uzależnić – nie tylko od pokera czy automatów, ale też np. od konkursów SMSowych czy zakładów Totalizatora Sportowego, obok których istnieje również uzależnienie od zakładów wzajemnych. Ocenia się, że w Polsce nałogowych hazardzistów jest ok. 50 tys., zaś kolejne 200 tys. znajduje się na etapie hazardu problemowego, czyli takiego, który może (choć nie musi) być wstępem do uzależnienia. Wiele osób jest zaskoczonych tym, że gry mogą przerodzić się w nałóg. Nie występuje tu przecież żadna substancja, która miałaby wywoływać tego typu słabość. Jednak – inaczej niż w przypadku uzależnienia od alkoholu, narkotyków czy leków – w tym przypadku gracze stają się zależni od konkretnego zachowania, dlatego mówimy o uzależnieniach behawioralnych. Jest ich oczywiście więcej: można uzależnić się od pracy, zakupów, korzystania z Internetu i wielu innych czynności.

Hazardziści mogą uzależnić się od odczuwanych emocji

Jak to się dzieje, że konkretne zachowanie staje się nagle dla człowieka tak ważne, że przysłaniają wszystkie inne czynności, uczucia, ludzi i zobowiązania? To przede wszystkim kwestia specyficznego układu emocji, które wywołuje u gracza uczestnictwo w grach losowych. Znany polski psychiatra, zajmujący się uzależnieniem od hazardu, Bohdan T. Woronowicz [1], wyjaśnia, że chodzi o ogromne napięcie, które hazardziści odczuwają podczas rozgrywki oraz oczekiwania na rozstrzygnięcie np. meczu czy wyścigów (w przypadku obstawienia zakładu u bukmachera). Napięcie to jest następnie błyskawicznie redukowane w momencie zakończenia gry czy ogłoszenia wyników, i przeradza się albo w euforyczną radość – gdy gracz wygrywa, albo w prawdziwą rozpacz – w przypadku przegranej. Oba te uczucia motywują do powtórzenia rozgrywki, żeby albo ponownie wygrać, albo wreszcie wygrać, czyli udowodnić swoją wartość. Bo na tym etapie hazard służy już nie przyjemnemu spędzaniu czasu, lecz określa wartość człowieka, nadaje mu (lub odbiera) sprawczość i moc.

Ogromne emocje wywołuje bowiem silne, osobiste identyfikowanie się z wynikami gry. Mocno zaangażowani hazardziści oceniają sami siebie na podstawie tego, czy udało im się wygrać czy nie. Jednocześnie tracą kontrolę nad swoimi zachowaniami, związanymi z grą. Tak bardzo starają się udowodnić własną wartość, że tracą zdolność racjonalnej oceny sytuacji, niepotrzebnie wchodzą w bardzo ryzykowne rozgrywki czy zakłady wzajemne, nadmiernie podnoszą stawki. Nawet po zakończeniu gry nie potrafią myśleć o niczym innym, budzą się i zasypiają planując kolejne zakłady czy karciane pojedynki.

Uzależnienie od gier losowych: najważniejsze, żeby grać

Co ciekawe, wielu z uzależnionych od gier na pieniądze wcale nie marzy o wygranych. Dla nich liczy się sama czynność. Odczuwają silny przymus gry – typowania kolejnych zakładów wzajemnych, puszczania kolejnych kuponów Lotto. Podjęcie gry zmniejsza napięcie i pozwala na początku odczuwać przyjemność, a potem już tylko – czuć się w miarę normalnie. Nie marzą o wygranych także dlatego, że lepszym usprawiedliwieniem do kontynuowania gry są porażki niż zwycięstwa. A przecież chodzi o to, by grać dalej, a nie o to, by wynieść z kasyna czy od bukmachera jak najwięcej pieniędzy. W efekcie hazardzista kontynuuje rozgrywkę niezależnie od konsekwencji, w skrajnych stanach zapominając o pracy, obietnicach danych członkom rodziny, zapożyczając się, a nawet dopuszczając spieniężania cudzych przedmiotów wartościowych – byle tylko dalej czuć to napięcie, które wywołuje hazard.

Osoby podatne na tego typu słabości mogą uzależnić się od gier na pieniądze, tak samo jak od innych zachowań, np. od pracy czy korzystania z Internetu. Statystycznie nie jest to w Polsce masowy problem, dotyka zaledwie ok. 2 procent graczy, ale każdy hazardzista angażujący się w gry losowe częściej niż tylko okazjonalnie powinien mieć świadomość istnienia tego typu ryzyka.

Warto wiedzieć

Jak więc brzmi odpowiedź na pytanie, czy od gier na pieniądze można się uzależnić? Jest ona twierdząca, a uzależnienie może dotyczyć każdej formy gier losowych. Można się więc uzależnić od zakładów stawianych u bukmachera, od pokera, od gry na automatach, a nawet od konkursów smsowych, zdrapek czy Lotto.

Źródła
Zwiń
  1. [1] Bohdan T. Woronowicz, Hazard. Historia, zagrożenia i drogi wyjścia, Poznań 2012.

Komentarze i opinie (0)

Czy od gier na pieniądze można się uzależnić?
Zgłoś uwagi do strony
Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Kontynuując przeglądanie witryny wyrażasz zgodę na postanowienia naszej polityki prywatności dotyczącej plików cookies.