poniedziałek, 19 listopada 2018
Najnowsze: Freebet 50 zł u bukmachera eToto na rozgrywki NBA i NHL

Nielegalne serwisy z hazardem online zwiększają ryzyko uzależnienia

Hazard to przede wszystkim dobra rozrywka. Większość graczy nigdy nie wykracza poza poziom gry towarzyskiej, doskonale się bawiąc podczas obstawiania. Jednak niewielki odsetek hazardzistów (szacuje się, że w Polce jest to ok. 2 proc.) uzależnia się od gry. Niestety, wiele nielegalnych serwisów internetowych, prowadzących hazard niezgodnie z polskim prawem, zwiększa ryzyko wpadnięcia w nałóg. Dotyczy to zarówno kasyn online, jak i nielegalnej bukmacherki.
strona internetowa z grą Jackpot
Dlaczego nielegalne strony hazardowe zwiększają ryzyko uzależnienia?

Przepisy obowiązujące w Polsce nakładają na organizatorów gier hazardowych online konkretne zobowiązania, które mają ograniczyć negatywny wpływ hazardu na graczy. Chodzi m.in. o dostępność rozgrywek tylko dla osób pełnoletnich, konieczność zarejestrowania się przed rozpoczęciem gry, stałe informowanie o potencjalnym zagrożeniu. Ograniczona jest też reklama gier losowych np. nigdy nie można jej adresować do dzieci i młodzieży, nie znajdziemy jej również w telewizji ani w radiu w ciągu dnia. Na legalnych serwisach internetowych (tak jak m.in. na LegalSport.pl) znajdują się informacje o tym, jak rozpoznać nadmierną słabość wobec hazardu i do kogo zwrócić się po pomoc.

Ograniczenia w dostępie do legalnego hazardu dla bezpieczeństwa graczy

Legalni polscy bukmacherzy stosują odpowiednie narzędzia, by gracz mógł w porę zauważyć objawy uzależnienia od hazardu – chodzi m.in. o regulamin odpowiedzialnej gry oraz limity dla graczy. Nie chodzi o pouczanie, ale o umiejętność pokierowania graczem w takiej sytuacji, czasem także – zwrócenia mu uwagi na pojawiające się objawy nałogu. Państwo świadomie ogranicza też dostęp do najbardziej uzależniających gier, jak choćby automaty o niskich wygranych. Dziś są one dostępne tylko w kasynach, niedługo pierwszy salon otworzy Totalizator Sportowy – ale każdy gracz podczas pierwszej wizyty będzie musiał określić, ile czasu i pieniędzy chce przeznaczyć na grę, a system będzie pilnował, by nie przekraczał on własnych limitów.

Wszystkie te działania, które na pierwszy rzut oka mogą się wydawać nieprzyjazne dla graczy, stosowane są w celu zmniejszenia zagrożenia, jakie pojawia się dla niektórych osób podczas uczestnictwa w grach hazardowych. Ale oczywiście dotyczy to tylko legalnego hazardu. W szarej strefie nie ma bowiem żadnych ograniczeń, a jedynym celem działalności jest jak największy zysk. Patrząc z tej perspektywy, widać od razu, że w interesie m.in. właścicieli nielegalnych serwisów internetowych jest zachęcanie klientów do jak najwyższych stawek podczas obstawiania zakładów, jak najczęstszej i intensywnej gry. Nie informują również o jakimkolwiek ryzyku uzależnienia – po co, skoro taka informacja może zniechęcić niektórych klientów, a to zmniejszy zysk? Nielegalni bukmacherzy zapewniają natomiast na swoich stronach, że wszystko jest w porządku, że firma realizuje wszystkie obowiązki prawne, bo jest zarejestrowana (tyle że np. na Malcie, a nie w Polsce), zaś liczba zakładów i gier możliwych do obstawienia jest tak wielka, że przyprawia o zawrót głowy.

Nielegalny hazard – większe ryzyko dla zdrowia

Korzystanie z nielegalnych serwisów internetowych to naprawdę poważne zagrożenie uzależnieniem dla osób, które mają do tego skłonności. Nakłada się na to jeszcze fakt, że w Internecie można grać tak, by nikt z bliskich gracza o tym nie wiedział – lub przynajmniej nie znał skali jego zaangażowania. Nie ma wtedy także kontaktu z bukmacherem, który mógłby zareagować, gdy pojawia się problem, na stronie internetowej nie wprowadzono żadnych ograniczeń – uzależnienie od zakładów bukmacherskich postępuje więc bardzo szybko. Hazardziście trudno wtedy zareagować na pierwsze objawy, bo często w ogóle nie wie, że powinien zwracać na nie uwagę. Dotyczy to zwłaszcza tzw. hazardzistów ucieczki, którzy uciekają w grę, by zapomnieć o swoich codziennych problemach. To oni zazwyczaj wykorzystują serwisy internetowe i grają samotnie. Bardzo często są to kobiety.

Legalny hazard w Polsce jest tak zorganizowany, by ograniczyć negatywny wpływ na osoby, które są podatne na uzależnienie. Z ryzyka dla zdrowia graczy nic sobie nie robią jednak organizatorzy nielegalnych gier hazardowych online. Ich celem jest wyłącznie zysk, a patologiczni hazardziści to często świetni klienci, bo zostawiają internetowym bukmacherom mnóstwo pieniędzy. Dlatego ci nie informują o możliwości negatywnego oddziaływania gier losowych, nie podpowiadają też, gdzie zgłosić się po pomoc w razie problemów. To sprawia, że podczas korzystania z nielegalnych serwisów hazardowych rośnie ryzyko uzależnienia.

Nie ryzykuj, graj odpowiedzialnie

Typowanie zakładów wzajemnych u legalnych bukmacherów niesie ze sobą mniejsze ryzyko uzależnienia niż korzystanie z oferty operatorów nieposiadających polskiej licencji. Polscy legalni bukmacherzy, zobowiązani znowelizowaną ustawą hazardową, mają obowiązek dbać o bezpieczeństwo graczy, udostępniając im narzędzia do kontrolowania czasu gry i przeznaczanych na nią pieniędzy (limity na grę) oraz wdrażając regulamin odpowiedzialnej gry. Dodatkowo ich oferta zakładów w niczym nie ustępuje zagranicznym podmiotom, a legalni bukmacherzy dbają o swoich graczy, oferując im liczne bonusy i promocje bukmacherskie, na przykład freebet 20 zł lub 25 zł, oraz atrakcyjne bonusy na start – przykładowo, bonus powitalny w Milenium z kodem LEGALSPORT to aż 790 zł na typowanie zakładów wzajemnych. Warto więc mieć na uwadze swoje bezpieczeństwo i grać odpowiedzialnie, czyli tylko u legalnych polskich bukmacherów.

Źródła
Zwiń
  1. www.polsatnews.pl/wiadomosc/2016-04-22/bukmacherzy-pomoga-uzaleznionym-hazardzistom-wyjsc-z-nalogu/
  2. podhale24.pl/drukuj,1,33958.html

Komentarze i opinie (1)

Nielegalne serwisy z hazardem online zwiększają ryzyko uzależnienia
Hazardzista
01.06.2018
Miałem taki moment, że nieźle popłynąłem w hazard… troszkę mnie poniosło, ale w porę ogarnąłem się. Teraz tylko stawiam u legalnych buków jak bozia przykazała, ale mam pytanie, bo nie daje mi to spokoju. Czy ktoś może poradzić mi, jak się bronić przed hazardem przez duże „h”? Boję się, że znów odpłynę i stracę kupę kasy…
Zgłoś uwagi do strony
Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Kontynuując przeglądanie witryny wyrażasz zgodę na postanowienia naszej polityki prywatności dotyczącej plików cookies.