piątek, 30 września 2022
Najnowsze: Kurs 100.00 na gola Lewandowskiego z Mallorcą

Niesamowite wygrane w wyścigach konnych

26.02.2018, 19:07
Aktualizacja: 26.02.2018, 19:07
Autor: W. Borecki
Odbierz kod promocyjny LVBET
Oferta na bonus LVBET VIP ważna do 30 września 2022
Spis treści
Rozwiń
  1. Wyścigi konne w Polsce
  2. Patrick Veitch: postrach brytyjskich bukmacherów
  3. Najwyższa wygrana  w wyścigach konnych w Polsce
zdjęcie do tekstu o wygranych na obstawianiu wyścigów konnych
Ile można wygrać, obstawiając u bukmacherów wyścigi konne?

Historia wyścigów konnych sięga czasów starożytnego Rzymu, ale pierwszy tor wyścigowy powstał dopiero w XVI w. w angielskim Chester.

  WIRTUALNE WYŚCIGI KONNE  
Oferta sportów wirtualnych u bukmacherów

Znane współcześnie gonitwy narodziły się natomiast w 1780 r. – wówczas to brytyjski lord Derby oraz sir Bunbury założyli się na pieniądze, czyj koń będzie szybszy na ustalonej trasie. I choć lord Derby przegrał, to najsłynniejsza na świecie gonitwa koni została nazwana właśnie jego imieniem. Z kolei pierwsze wzmianki o sportowych wyścigach konnych w naszym kraju pochodzą z XVIII w.

Wyścigi konne w Polsce

Obecnie w Polsce działają cztery profesjonalne tory wyścigowe, a najsłynniejszy jest oczywiście ten na warszawskim Służewcu, założony w 1939 r. Co roku odbywa się tam kilka gonitw, z których największy prestiż ma tzw. Wielka Warszawska. Przyciąga ona na trybuny nie tylko elity społeczne, kulturalne czy finansowe, ale również ludzi spragnionych elegancji i stylu rodem z przedwojennej stolicy.

– Jesteśmy jeszcze daleko za krajami zachodnimi, gdzie wyścigi są na bardzo wysokim poziomie. W Polsce to się powoli odradza i wraca do dawnej popularności. Ludzie chcą tutaj przychodzić i to naprawdę cieszy – powiedział portalowi natemat.pl Maciej Łuczyński, redaktor naczelny Galopuje.pl. Warto przy tym pamiętać, że wyścigi konne to nie tylko elitarna rozrywka, ale też szansa na wygranie naprawdę dużych pieniędzy.

Patrick Veitch: postrach brytyjskich bukmacherów

Najbardziej znanym na całym świecie przykładem osoby, która na wyścigach konnych dorobiła się fortuny, jest Brytyjczyk Patrick Veitch. Obstawiając wyniki gonitw u bukmacherów przez kilka lat wygrał bowiem… 10 mln funtów. Nie była to jednak kwestia przypadku. Veitch jest matematycznym geniuszem, który w wieku zaledwie 15 lat dostał się do Trinity College w Cambrige. Szybko doszedł do wniosku, że studia do niczego mu się nie przydadzą, a swój talent poświęcił na analizowanie wyników osiąganych podczas wyścigów przez poszczególne konie, następnie porównywał je z kursami u bukmacherów i obstawiał zakłady wedle swoich wyliczeń.

Bonusy powitalne u legalnych polskich bukmacherów internetowych

Dzięki temu Veitch zanotował trzy historyczne wygrane na wyścigach konnych. We wrześniu 2006 r. stwierdził, że klacz Silver Touch ma olbrzymie predyspozycje do tego, by startować w sprincie, a nie wyścigach długodystansowych. Namówił do tego jej trenera, stawiając 75 tys. na zwycięstwo klaczy i dodatkowo 10 tys. w zakładzie o inne miejsca. Wygrał ponad 272 tys. funtów. W lipcu 2003 r. wzbogacił się o 262 tys. funtów – wówczas ujrzał potencjał w niczym nie wyróżniającym się dotychczas koniu Cerulean Rose. Postawił na niego 45 tys. funtów przy kursach od 6:1 do 9:2. W sierpniu 2004 r. na wyścigu w Nottingham wygrał z kolei 235 tys. funtów. Bukmacherzy w Wielkiej Brytanii boją się Veitcha do tego stopnia, że ma… zakaz wstępu do punktów bukmacherskich na terenie całego kraju.

Najwyższa wygrana  w wyścigach konnych w Polsce

Jeśli chodzi o najwyższe wygrane na wyścigach konnych w Polsce, to trudno o pewne, zweryfikowane informacje. Wielu zwycięzców chce po prostu zachować anonimowość. W listopadzie 2017 r. rozeszła się jednak wieść, że w zamykających sezon gonitwach rekord warszawskiego Służewca miał pobić były selekcjoner reprezentacji Polski w piłce nożnej Jerzy Engel. Tzw. septyma, czyli zakład polegający na wytypowaniu koni, które zajmą pierwsze miejsca w siedmiu gonitwach stanowiących grupę rozrachunkową, miał przynieść Jerzemu Engelowi aż… 140 tys. zł. Co ciekawe, były selekcjoner kadry wraz z żoną Urszulą prowadzi hodowlę koni wyścigowych pełnej krwi angielskiej.

Inni czytali również

Komentarze i opinie (0)

Niesamowite wygrane w wyścigach konnych
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i mają zastosowanie polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi Google.
Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Kontynuując przeglądanie witryny wyrażasz zgodę na postanowienia naszej polityki prywatności dotyczącej plików cookies.