środa, 19 czerwca 2024

Dlaczego MF cofa wnioski o polską licencję?

13.12.2023, 12:41
Autor: �. Olender
Spis treści
Rozwiń
  1. Czy M. Finansów celowo odrzuca wnioski zagranicznych firm?
  2. Jaki związek ma RODO z polskimi licencjami bukmacherskimi?
  3. Warto wiedzieć
tablet z aplikacją do obstawiania online
Co kryje się za blokowaniem wniosków o polskie licencje bukmacherskie przez MF?

 Nieoficjalnie mówiło się gigantach takich jak William Hill czy Betclic – żaden z nich nie uzyskał jednak dotychczas zezwolenia Ministra Finansów na działalność w Polsce.

Spekuluje się, że ma to związek z RODO, czyli nowymi przepisami dotyczącymi danych osobowych, które wejdą w życie 25 maja 2018 r.

Od 1 lipca 2017 r. strony nielegalnych buków online są blokowane, a ich przelewy nie są realizowane – jest to wynikiem utworzenia rejestru domen zakazanych. Działanie w szarej strefie nie jest u nas obecnie tak opłacalne jak dawniej, więc duże firmy bukmacherskie zadeklarowały wycofanie się z polskiego rynku, co zdaniem ekspertów miało być sygnałem starania się o licencję.

1
★★★★★
★★★★★
Ocena: 4.7
2
★★★★★
★★★★★
Ocena: 4.6
3
★★★★★
★★★★★
Ocena: 4.8

W lipcu 2017 r. rozpatrywano 15 wniosków, ale MF dopiero 22 marca 2018 r. udzielił zezwolenia, i to tylko jednej spółce – Totalbet. Czy nikt inny nie spełnia kryteriów polskiego prawa?

Czy M. Finansów celowo odrzuca wnioski zagranicznych firm?

Duże emocje towarzyszyły informacjom sugerującym, że brytyjska firma William Hill prowadziła już rozmowy dotyczące sponsorowania piłkarzy naszej reprezentacji w związku z uzyskaniem licencji bukmacherskiej. Do złożenia wniosku o polskie zezwolenie oficjalnie przyznał się bwin, Unibet i BetClic. Ostatecznie żadna z wymienionych wyżej firm nie otrzymała autoryzacji resortu finansów. Oficjalnie powodem były braki formalne. Czy bukmacherzy ci, którzy działają już legalnie w wielu krajach europejskich, nie spełniają wymogów wynikających z ustawy hazardowej? A może chodzi o coś innego?

Wysokie kursy na Ligę Mistrzów + najwyższy zakład bez ryzyka 550 zł
Wysokie kursy na Ligę Mistrzów 
+ najwyższy zakład bez ryzyka 550 zł
Zagraj w

Choć teorie dotyczące powodów odrzucania przez resort finansów wniosków o uzyskanie licencji na prowadzenie działalności bukmacherskiej to jedynie spekulacje, to nie sposób odmówić im zasadności. Informator portalu money.pl stwierdził, że Szukano dziur w ich pismach. Zagraniczni bukmacherzy mają gigantyczne bazy klientów z okresu, gdy działali nielegalnie. Wystarczy, że je odmrożą i szybko podbiją rynek. MF najwidoczniej nie chce do tego dopuścić, ponieważ zależy mu, aby wszystkie firmy organizujące zakłady wzajemne w Polsce działały na równych warunkach – w przeciwnym wypadku spółki, które od lat płacą 12% podatek od gier znalazłyby się w gorszej sytuacji niż np. nielegalnie działający Unibet. Znaleziono prawny sposób, aby zrealizować ten cel – to RODO.

Jaki związek ma RODO z polskimi licencjami bukmacherskimi?

screen z RODO
Fragment dokumentu RODO

RODO, czyli Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych 2016/679 (z ang. GDPR – General Data Protection Regulation) jest aktem prawnym, uchwalonym przez Parlament Europejski i Radę Unii Europejskiej, który zacznie obowiązywać 25 maja 2018 r. we wszystkich krajach unijnych. Jego celem jest zwiększenie ochrony danych i prywatności osób fizycznych oraz ujednolicenie zasad prowadzenia działalności gospodarczej w Unii Europejskiej.

Postanowienia rozporządzenia 2016/679 dotyczą wszystkich podmiotów, które na bieżąco gromadzą i wykorzystują informacje o klientach indywidualnych – czyli także bukmacherów. Z przepisów RODO wynika, że zagraniczne spółki organizujące zakłady wzajemne ubiegające się o licencję MF muszą pozbyć się swoich baz danych graczy, które uzyskali działając w szarej strefie.

W związku z tym, zwlekanie resortu finansów z wydawaniem zezwolenia na działalność bukmacherską odniosło zamierzony skutek –w przeciągu niecałego miesiąca żadna z takich firm jak np. bwin nie uzyska już raczej licencji, więc nie będzie mogła korzystać ze zdobytej wcześniej listy klientów. 

Przestrzeganie nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych zagwarantowano sankcjami – za ich naruszanie grozi kara nawet do 20 mln € (lub 4% całkowitego rocznego obrotu światowego). W Polsce organem uprawnionym do nakładania takich kar jest Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO).

Udzielone licencje i legalni bukmacherzy

Ministerstwo finansów udzieliło licencji kilkum zagranicznym firmom. Betclic Polska, ComeOn oraz PZBuk to legalne firmy w Polsce, choć firmy matki legalne nie są (Betclic Holding i grupa Cherry AG). 

Na licencję oczekuje największy bukmacher świata BET365.

Warto wiedzieć

  • Po nowelizacji ustawy hazardowej o polską licencję starało się 15 spółek bukmacherskich w tym Unibet, Bet365.
  • Resort finansów odrzucił wnioski dużych bukmacherów z powodów formalnych, co może wynikać z chęci uniemożliwienia wykorzystania baz danych klientów uzyskanych podczas prowadzenia nielegalnej działalności w Polsce
  • Zgodnie z przepisami RODO dotyczącymi ochrony danych osobowych, które wejdą w życie 25 maja 2018 r., bukmacherzy uzyskujący licencję MF nie mogą korzystać z wcześniej zdobytych danych osobowych graczy
Źródła
Zwiń
  1. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego I Rady (UE) 2016/679 z dnia 17 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych
Komentarze (0)
Skomentuj artykuł pt. Dlaczego MF cofa wnioski o polską licencję?
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i mają zastosowanie polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi Google.
Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Kontynuując przeglądanie witryny wyrażasz zgodę na postanowienia naszej polityki prywatności dotyczącej plików cookies.