niedziela, 22 lipca 2018
Najnowsze: Nowelizacja ustawy hazardowej: czysty zysk dla bukmacherów

Psychologia w stawianiu zakładów bukmacherskich – jak to działa?

Lubisz obstawiać wyniki meczów lub wyścigów w zakładach bukmacherskich? Spróbowałeś raz – i wracasz do bukmachera regularnie, choć tak naprawdę sam nie wiesz, dlaczego tak Cię to wciąga? Sprawdźmy, co się dzieje w naszej psychice, gdy obstawiamy zakłady wzajemne.
Na czym polegają mechanizmy psychologiczne w bukmacherce
Dlaczego typowanie zakładów wzajemnych tak wciąga?

Bukmacherka to jedna z form hazardu, która choć nie wymaga od hazardzisty bezpośredniego uczestniczenia w rozgrywce (tu się gry raczej ogląda), może wywoływać równie silne emocje jak wtedy, gdy aktywnie bierze się udział w grze. A to właśnie emocje, nie działanie, są kluczem, który uruchamia rozmaite mechanizmy w ludzkiej psychice.

„Emocjonalny haj” podczas obstawiania zakładów

Podczas obstawiania zakładów wzajemnych czujemy się trochę tak jak podczas gry – najpierw analizujemy możliwości wygranej, potem wybieramy stawkę i typujemy. Zaraz po obstawieniu zaczyna się czas oczekiwania – wtedy pojawia się napięcie, tym większe, im bliżej do rozstrzygnięcia. Napięcie rośnie aż do momentu ogłoszenia wyniku, gdy staje się jasne, czy typer wygrał czy przegrał. Jeśli wygrał – pojawia się radość, czasem wręcz euforia. Jeśli przegrał – będzie to albo zwykła przegrana, nad którą łatwo przejść do porządku dziennego, albo wielka porażka, mocno uderzająca w poczucie własnej wartości.

U osób podatnych emocje w tym cyklu są bardzo silne, oscylują wokół wartości granicznych każdego człowieka. Samo napięcie najpierw maksymalnie rośnie, potem opada – a gdy wszystko kończy się szczęśliwie, okazuje się, że stan, który można by nazwać „hajem emocjonalnym” był tak pobudzający i przyjemny, że gracz chce go doświadczyć po raz kolejny. Chęć powtórzenia doświadczenia potrafi nakręcać typera do tego stopnia, że ten podporządkowuje mu całe życie, czyli – uzależnia się od niego. Nie potrzeba do tego żadnych dodatkowych substancji: alkoholu, narkotyków, czy leków, sam poziom przeżywanych emocji okazuje się wystarczający, by wywołać uzależnienie od zakładów bukmacherskich.

Oczywiście, dzięki temu mechanizmowi przyjemność odczuwa większość graczy, nie oznacza to od razu problemów z nałogowym typowaniem. Zasada jest taka, że im silniejsze emocje pojawiają się u hazardzisty, tym bardziej jest on podatny na nadmierną słabość wobec hazardu, w tym także wobec zakładów bukmacherskich.

Kiedy typer czuje się szczęśliwy?

Przyjemność podczas typowania pojawia się dzięki tzw. układowi nagrody, który działa w ludzkim mózgu. To mechanizm sterowany za pomocą określonych substancji – im jest ich więcej, tym większą przyjemność odczuwamy. Uruchamia się on nie tylko podczas różnego rodzaju rozrywek, ale też podczas wykonywania czynności znacznie bardziej istotnych z biologicznego punktu widzenia. Chodzi o jedzenie i seks – obie te czynności są przyjemne, bo dzięki temu chętniej je powtarzamy, co gwarantuje przetrwanie gatunku. W mózgu wydziela się wówczas dopamina – substancja, która właśnie z tego powodu czasem nazywana jest hormonem szczęścia. Im jest jej więcej, tym bardziej czujemy się radośni, mamy więcej energii i zapału, chętnie podejmujemy rozmaitą aktywność i nawiązujemy relacje. Pojawia się m.in. także podczas uprawiania hazardu i obstawiania zakładów u bukmachera. U osób wrażliwych poziom dopaminy podczas gier hazardowych może wzrosnąć nawet dziesięciokrotnie! I tak, typer naprawdę czuje się wówczas szczęśliwy.

Kto i dlaczego ryzykuje nadmiernie, obstawiając zakłady wzajemny?

Są też osoby, które potrzebują na co dzień dużo silniejszych bodźców niż inni, by zrobiło im się przyjemnie. U nich dopamina nie wydziela się podczas zwykłych czynności: jedzenia, spaceru, czytania książki, spotkań ze znajomymi. Potrzebują naprawdę mocnych wrażeń, by poziom tej substancji w mózgu wreszcie się podniósł. To oni wybierają najbardziej ekstremalne sporty i wyzwania, oni też podczas typowania obstawiają zakłady ryzykowne, za wysokie stawki. Tylko wówczas pojawia się u nich to podniecające napięcie związane z oczekiwaniem na wynik.

Co więcej – okazuje się, że wszyscy przyzwyczajamy się do pewnego poziomu dopamin w naszym organizmie. Im częściej uruchamia się w mózgu układ nagrody, tym więcej dopaminy na co dzień krąży w organizmie. A skoro tak, po pewnym czasie organizm uznaje ten poziom za normę – i aby naprawdę poczuć przyjemność, trzeba zrobić coś nadzwyczajnego. Choćby obstawić bardzo ryzykownie, np. za wszystkie posiadane pieniądze. Wtedy pojawia się nie tylko dopamina, ale i adrenalina – hormon stresu, walki i ucieczki. Ludzie „doładowani” najpierw adrenaliną, a potem dopaminą, jak sami opisują, naprawdę czują, że żyją. Im więcej adrenaliny, tym silniejsza potem ulga po ogłoszeniu wyniku. Albo frustracja – gdy przegrało się wszystkie pieniądze. Po takich przeżyciach zwyczajne życie nie wydaje się interesujące, dlatego typerzy, którzy odczuwają bardzo wysoki poziom emocji podczas obstawianiu, chcą to doświadczenie wielokrotnie powtarzać.

Obstawianie zakładów bukmacherskich uruchamia cały mechanizm emocjonalny w organizmie człowieka. Napięcie związane z oczekiwaniem na rozstrzygnięcie oraz wielkie emocje towarzyszące ogłoszeniu wyników sprawiają, że wydzielają się dwie ważne substancje: adrenalina i dopamina. Im bardziej podatny jest typer na odczuwanie emocji podczas rozgrywki, tym wyższy poziom tych substancji pojawia się w jego organizmie. A to oznacza ogromną przyjemność i ulgę. Hazardzista czuje, że naprawdę żyje – i chce tego doświadczyć ponownie.

Źródła
Zwiń
  1. Ferris Jabr, How the Brain Gets Addicted to Gambling, Scientific American;
  2. www.medonet.pl

Komentarze i opinie (0)

Psychologia w stawianiu zakładów bukmacherskich – jak to działa?
Zgłoś uwagi do strony
Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Kontynuując przeglądanie witryny wyrażasz zgodę na postanowienia naszej polityki prywatności dotyczącej plików cookies.